Spekulacje giełdowe amatora szybkich zysków
sobota, 12 września 2009
Granda z Oplem w Gliwicach
Gazeta Wyborcza donosi, że rząd ma wyskakiwać z kasiory. 300 milionów euro. Z naszych ku..a podatków, z moich, Twoich..., ku..a naszych! To granda w biały dzień, wymuszenie rozbójnicze. Niemcy sobie pogrywają niefajnie. Po aferze z wypędzeniami, po aferze z niezaproszeniem nas na obchody obalenia muru berlińskiego... teraz takie kwiatki. Wara od moich pieniędzy z podatków. Rząd powinien nadstawić własną dupę, aby Opel mógł wykonać w nią soczystego całusa. Nic Wam nie damy!!!
17:59, spekulacje , Polska
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 września 2009
Granda z ZUSem
Piękny mamy poranek. Dzisiaj gazety donoszą o tym, że zamknęli prezesa ZUS. Czytaj tutaj. A tu jest napisane o powodach zatrzymania. To wystarczające argumenty, by przestać płacić składki na tę bandycką instytucję. Tak, bandycką. Teraz już mogę tak spokojnie powiedzieć. Skoro ABW zatrzymuje prezesa tej instytucji, to są to bandyci.
13:26, spekulacje , Polska
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Granda z firmowymi samochodami, żarówkami i autostradami
To o czym dzisiaj czytam tutaj, to granda w biały dzień. Państwo kopie w dupę przedsiębiorców na każdym kroku, a tu dowala po raz kolejny. Uważam to za czyste chamstwo, żeby tak mocno gnębić klasę społeczną, która przynosi najwięcej do budżetu z podatków. Rzekłbym nawet, że to czyste skur...two w nieskazitelnej postaci.

Kolejnym fundowanym nam, tym razem przez Unię Europejską, ale niestety za przyzwoleniem naszych władz, jest motyw z żarówkami. Właśnie wycofywane są 100W żarówki, a w niedalekiej przyszłości także mniejsze. To też uważam za grandę i efekt lobbingu firm produkujących energooszczędne żarówki, które nie miały wystarczająco dużych zysków, bo ludzie nie kupowali ich nędznie drogich żarówek. Do tego żarówek, które wcale nie oszczędzają jakoś dużo energii, a przy włączaniu czerpią jej znacznie więcej niż normalne.

Ostatnią grandą na poniedziałek jest zapowiedź płatnych autostrad w tym kraju i w całej Unii Europejskiej. Do jasnej cholery. Płacę podatek akcyzowy i inne podatki zawarte w cenie benzyny. Dlaczego mam płacić kolejny za drogi, po których się poruszam. Rozumiem płatność za autostrady, które wybuduje prywatna firma. Ok, za te płacić trzeba. Ale dlaczego mam płacić podatek za drogi, które powstały z moich podatków i są darmowe? Już się na nie złożyłem. Czy to bezpośrednio do budżetu państwa, czy poprzez dotacje unijne... W końcu kasa z unii nie jest wyczarowana znikąd, tylko pochodzi właśnie z podatków od państw członkowskich.

Powiem tyle... rządzący robią nas w balona i dymają ile się da...
10:28, spekulacje , Polska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 lipca 2009
Nikczemność niektórych lekarzy...
Nikczemność niektórych lekarzy doprowadza mnie do szewskiej pasji. Czytając artykuł o tym, że przeszczep się nie opłaca, a szczególnie fragment "- Za chorego na dializach stacja będzie dostawała pieniądze do końca jego życia. Pacjent po przeszczepie jest dla stacji stracony, bo będzie przychodził tylko do przychodni - opowiada nefrolog, który prosi o nieujawnianie nazwiska", aż mnie nera szarpie.

Nie wiem, jakim trzeba być gnojem, żeby coś takiego powiedzieć. Coś takiego powinno być ścigane z urzędu. Taki lekarz jest niebezpieczny dla życia pacjentów i powinien zostać natychmiast odsunięty od wykonywania zawodu, a jako przykład pokazywany, jak nie postępować będąc lekarzem. W głowie mi się to nie mieści, jak można przeliczać ciężkie przypadki medyczne ludzi na pieniądze w tak nikczemny i podły sposób.

Ba, uważam takie postępowanie za złe nie tylko z tego powodu. Podobnym powodem jest to, że taki lekarz jawnie marnuje pieniądze NFZ czyli poniekąd moje podatki i składki na tę instytucję odprowadzane od mojej pensji. Te pieniądze mogą być przeznaczone na pomoc innym osobom, tak bardzo potrzebującym czasami.

Życzę szanownemu lekarzowi, żeby smażył się w piekle za takie postępowanie i oby jak najszybciej złożyli go do piachu.
01:28, spekulacje , Polska
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 lipca 2009
Co będzie po KDT?
No właśnie, co będzie stało w miejscu, gdzie teraz stoi hala KDT? Otóż dzisiejsza Gazeta pokazuje, że będzie to Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Miniaturka znajduje się tu z boku, a większą fotkę można zobaczyć klikając na nią.

Moim zdaniem, koncepcja jest totalnie nietrafiona. Uważam, że w tym miejscu nie powinno stać żadne muzeum, ba, nawet żaden budynek. Całość tego terenu powinna być jednym wielkim parkiem, w którym ludzie mogą spokojnie odpocząć po całym dniu, lub w jego trakcie, podczas lunchu. Takie parki istnieją w wielu metropoliach w Europie i to właśnie parki powinno się budować w takich miejscach.

Dodatkowym argumentem jest to, że przestrzeń parkowa jest darmowa dla wszystkich mieszkańców. Natomiast w muzeum będą pewnie prezentowane jakieś gnioty w formie najnowszych rzeźb Abakanowicz. Jest to oczywiście tylko przykład, bo nie koniecznie akurat to się tam będzie prezentować, ale chodzi o ideę.

Kolejnym argumentem jest to, że świat zmierza ku mobilności. Większość dóbr kultury i sztuki będziemy przyswajać albo przed ekranem laptopa, lub w telefonie komórkowym z dużym wyświetlaczem. Więc, na co komu kolejne muzeum?

Mam wrażenie, że wokół planu budowy tego muzeum jest jakieś niewidzialne lobby, które forsuje ten pomysł już od bardzo dawna. Ponadto cały cyrk, który opisuje Gazeta, związany z planami i projektami muzeum wydaje się to tylko potwierdzać. To oczywiście spekulacje, ale kto ma na tym zarobić, nieźle zarobi.
15:34, spekulacje , Polska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 lipca 2009
KDT - Kwaśne Dzieje Targowców
Zabawna sytuacja dzisiaj jest pod Pajacem Kultury w Warszawie. W sumie od demonstracji stoczniowców nic się nie działo. Nie ma większych koncertów, fajerwerków. Aż tu nagle, pięknego wtorkowego poranka, przy pięknym słoneczku, rozgorzała wielka impreza, w której biorą udział specjaliści od rozwiązywania tych spraw.

W rolach głównych występują:
- kupcy z KDT (silna grupa pod wezwaniem, mocna ekipa okupująca słynny blaszak)
- komornik (który w asyście dzielnicowych próbuje wedrzeć się do środka)
- policja (która w zasadzie nie wie, co ma robić w tej sytuacji, bo ze stoczniowcami było wszystko ustalone, że Ojciec prać!)
- ochrona (a w zasadzie wielkie zastępy ochrony, misiaczki się tłoczą i robią zasłony cielesne z własnych klat)
- dziennikarze (którzy to czasami oberwą płytą chodnikową, a czasami puszczą w eter i net jakieś nowości)
- gapie (którzy podobno spokojnie prowadzą życie, jeżdżą autobusami, a w ogóle to spokojnie życie płynie w okolicy)
- gaz łzawiący i pieprzowy (aż szczypie w oczy)

Najśmieszniejsze w tym jest to, że nikt nie ma tu racji. Miasto zawaliło na całej linii rozwiązanie sprawy w normalnym trybie. I to nie aktualne władze. Władze od dawien dawna nie mogą sobie poradzić z tą sytuacją. Miasto również nie potrafiło wygospodarować dla kupców innego miejsca, w którym mogliby godnie funkcjonować i dalej płacić podatki do kasy miejskiej.

Tak tak, właśnie podatki tu są najważniejsze. Takie biznesy płacą niestety dość solidnie. Nie mają kasy na prawników i doradców, którzy pomogą im nie płacić. To zwykłe malutkie mikro firmy, które przynoszą najwięcej w sakiewkach do podatkowego skrytożercy.

Ale zawalili też kupcy. Niestety mamy kapitalizm i jeżeli nikt się nie zorientował jeszcze, to właśnie samemu trzeba się zatroszczyć o swój byt. Kupcy powinni zawczasu pomyśleć o tym, by znaleźć sobie komercyjnie atrakcyjnego inwestora i komercyjnie atrakcyjne miejsce do handlu. Nie zrobili tego. Myśleli, że miasto się ugnie i prawo będzie po ich stronie. A nie jest.

Policja nie wie, co zrobić. W sumie każda interwencja lub jej brak będzie zła. Jak zainterweniuje, to głos podniosą ci, którzy są po stronie kupców i odwrotnie. W interesie tej ekipy jest to, aby nie było przez nich rozlewu krwi, bo będzie niefajnie. Bo jak się ochrona pobije i będzie rozlew, to będzie ok.

A ochrona... cóż.. ciemna masa... pewnie nie mają jakiegoś większego planu a w tłumie są jeszcze mniej przewidywalni niż w pojedynkę. (tu polecam filmik z Gazety, jak to misiaczek wyprowadza gościa w czapce)

Moje zdanie jest takie, że na reprezentacyjnym placu Warszawy nie powinno być takiego baraku jak KDT. Powinien on zniknąć z powierzchni ziemi, a w to miejsce powinien powstać park i zieleń z ławeczkami. Miasto spokojnie może znaleźć inne miejsce dla targujących. Warszawa w centrum jest brudna i śmierdząca. Każdy to wie. Ładny park polepszyłby tę tragiczną sytuację. Na szczęście już jeden barak znika powoli, tylko pewnie jakieś inne badziewie tam powstanie...

Więcej o relacji jest tutaj.

Foto: Fot. Albert Zawada / AG

Update:
A tu ostatni filmik z akcji, na którym widać, że to już policja ochrania ochronę ;) komedia to jest. Policja powinna pogonić ochronę, bo to przecież zwykli obywatele, tacy sami jak gapie...



Update 2:

Relacja z Gazety:
12.31 Do KDT dostarczana jest nowa "amunicja" - donosi nasz reporter spod hali: - Rodziny protestujących w środku kupują im gaśnice i dostarczają je do hali. Kupcy spuszczają z okien sznurki, do których mocowane są gaśnice, po czym wciągają je do środka.
Reakcja:
LOOOL, ale wojna ;) normalnie się to nadaje na film sensacyjny ;) czekamy na helikopter, który będzie dostarczał amunicję z powietrza, a później na samoloty gaśnicze z wielką wodą na atakujących. W drodze są podobno katapulty i ciężka artyleria i czołgi. A za oknem spokojny wtorkowy leni dzień i w zasadzie poza zainteresowanymi, większość Warszawiaków ma w dupie to co się tam dzieje.

Update 3:

Kupcy, za chwilę sami rozbiorą całą halę. - to dość sprytna i przemyślana akcja komornika, pewnie mu to na rękę, jak już część hali będzie rozebrana, będzie tańsza dalsza rozbiórka ;)

Update 4:

O, pojawił się kolejny filmik, na którym jeden z kupców mówi, że platforma to komuna... Trochę racji w tym jest. Swoją drogą, całkiem ciekawa relacja na Gazecie. Dawno nie było tak żywej ;)

Update 5:

Lol.. paraliż Warszawy, a przynajmniej centrum. Lud stoi na Marszałkowskiej.



Ludzie na budynku stoją ;) Zaczyna deszcz padać ;) komedia ;)
12:13, spekulacje , Polska
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 13 lipca 2009
O bankach i o tym jak państwo nas ma gdzieś
Dzisiaj można przeczytać krótki, ale bardzo ciekawy artykuł Macieja Samcika o tym Jak nie kupować funduszu w worku. Bardzo polecam. Od siebie tylko dodam, że praktycznie większość z kupujących fundusze przez doradców, boryka się z tymi problemami. To dość nagminne, że klienci nie są informowani o wszystkich rzeczach. Ja inwestuję samodzielnie, dlatego z góry biorę całą odpowiedzialność na siebie, co i tak nie zawsze uchronić mnie może przed takimi problemami.

A dzisiaj jeszcze piszą o tym, jak PKO BP niby chciało kupić AIG za 2 miliardy. Ciekawa historia, nie chce mi się za bardzo wnikać w szczegóły tej sprawy, ale pewnie w najbliższym czasie będą pojawiać się nowe fakty na temat tego, co się naprawdę dzieje w PKO BP. A wiadomo, że nie dzieje się najlepiej.

Oczywiście, w ramach dokopywania bankowcom, mam nadzieję na pozytywne rozpatrzenie sporu, który dotyczy kredytów w BRE Banku. Pozytywne oczywiście dla tych uciśnionych kredytobiorców.

A na deser, kolejny skandal, czyli jak to jedno okienko działa naprawdę w artykule: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu. Państwo sobie drwi z ludzi. Ale przyjdzie dzień, że to się zemści i lud wystawi rachunek gnojom, którzy nami rządzą i sterują tą bandą urzędasów.
00:48, spekulacje , Polska
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 lipca 2009
Chore prawo w Polsce
Dzisiaj będzie mały zbiorczy wpis z listą artykułów, w których opisano pewne - moim zdaniem - paranoje prawne. Uważam, że powinny być zlikwidowane problemy wynikające z takiego prawa dla zwykłych obywateli, którzy normalnie próbują jakoś żyć w czasach, gdy żyje się coraz trudniej.

Na początek: "GP": Nowy PIT za prywatne jazdy firmowym autem - chora akcja z PITem, gdzie US chce w dupę dokopać i przedsiębiorcom i pracownikom.

Dalej: Wakacyjna praca może grozić mandatem - to już mocna granda, żeby jakiś dzieciak nie mógł zbierać jagód grzebieniem. Dzięki temu nie dotyka ich tak bardzo palcami, nie powoduje upuszczania z nich soku. A oczywiście państwo kopie w dupę takie dziecko, zmuszając je do kradzieży, bo już nie będzie mu się opłacało biegać po lesie od rana i zbierać jagód.

I następne: Bezrobotny odda zasiłek, bo sprzedawał na Allegro. To w ogóle moim zdaniem jest skandal. Dlaczego posiadając jakiś produkt kupiony jakiś czas temu, mam płacić podatek, jak sprzedaję go następnej osobie. Przecież nie prowadzę tu działalności gospodarczej. Do tego, ten biedak przyznał się do tego (oczywiście nie powinien tego w ogóle robić, nigdy by go nie wytropili). Tym bardziej powinni puścić go wolno, bo miał dobrą wolę. Do tego, chciał rozpocząć działalność gospodarczą... I kolejny kopnięty w dupsko przez państwo. Dlaczego w tym kraju takie rzeczy się dzieją?

Ok, rozumiem, państwo ściąga kasiorę od niewinnych ludzi. Ale co daje w zamian? Proszę bardzo co daje: Endokrynolog przyjmie w styczniu 2011 roku - 2011... w sumie to już niedługo, a ludzie mogą poczekać. I nikt mi tu nie powie, że państwo kopie nas w dupę. Mam tego dość!
11:20, spekulacje , Polska
Link Komentarze (1) »
środa, 08 lipca 2009
Dlaczego nikt nie słucha Balcerowicza?
Dzisiejsza GW pisze: Balcerowicz krytycznie o nowelizacji budżetu. Balcerowicz po raz kolejny ma rację. Dlaczego nikt nie słucha tego, co on mówi? To oczywiste, że nasz kraj ma za duże wydatki budżetowe. Już wielokrotnie pisałem o tym, że masy urzędasów nadają się do wyrzucenia. Oszczędności, wbrew pozorom, bardzo łatwo jest znaleźć.

Dodatkowo, Balcerowicz doskonale wie, że jeżeli zwiększymy podatki, to będzie jeszcze gorzej niż jest teraz. Coraz więcej firm zacznie przenosić się do szarej strefy. A na domiar złego, wczoraj w jednym z serwisów wiadomości widziałem, że wspaniałomyślny ekonomista Ryszard Bugaj, namawiał do zwiększenia podatków najbogatszym.

Ostatnio wpadłem na ciekawy pomysł. Jakbym był bardzo bogatym przedsiębiorcą, takim, który już się dorobił, że nie musi zupełnie pracować, wykombinowałbym coś takiego, aby na czas takiego kryzysu, zupełnie zrezygnować z działalności i zacząć przepijać oszczędności. Jestem ciekaw, ilu ludzi teraz myśli podobnie, ja sam jestem na etapie takim, że minimalizuję wszystkie podatki. A to myślenie chore, bo podatki powinienem płacić. Dlaczego więc, w czasie kryzysu, myślę, jak jak je zmniejszyć, zamiast jak zarobić więcej, by mieć z czego te podatki zapłacić? Nie mam na to rozwiązania. Nie podoba mi się sytuacja w Polsce ostatnimi czasy i nie wygląda na to, aby miało się coś zmienić. Chyba że na gorsze.
11:09, spekulacje , Polska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 lipca 2009
Nie będzie kasy z PKO BP
No i po zawodach. Będą problemy z emisją nowych akcji oraz prawdopodobnie nie będzie drugiej dywidendy, która miała być pod koniec roku. Nie sądzę, by nowe władze banku zmieniły tę sytuację. Niestety, wspomniałem o moich obawach już wcześniej. Dzisiaj w zasadzie zostało to potwierdzone. Trzeba się zadowolić marną 1 złotówką na akcję. Szkoda, bo była okazja do wyrwania większej kasy. Piszą o tym dzisiaj m.in. w artykułach: Czystka w PKO BP! Prezes odwołany, rada nadzorcza straci stołki oraz na blogu Macieja Samcika.
20:06, spekulacje , Polska
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9